Każdego dnia wypowiadamy i słyszymy tysiące słów. Przenikają one naszą codzienność tak naturalnie, że rzadko zatrzymujemy się, by pomyśleć, jak ogromną mają siłę. Słowo potrafi być lekkie jak szept i jednocześnie ciężkie jak wyrok. Może nieść dobro albo zło, budować albo niszczyć, dawać nadzieję albo ją odbierać. Choć jest niewidzialne, jego skutki bywają bardzo realne i długotrwałe.
Słowem przekazujemy informacje, uczymy, tłumaczymy świat innym i sobie samym. Dzięki słowom rodzi się porozumienie, przyjaźń i miłość. Jedno życzliwe zdanie potrafi podnieść człowieka z największego zwątpienia, a proste „wierzę w ciebie” może dodać odwagi na całe życie. Słowa pocieszenia mają moc łagodzenia bólu, a słowa przebaczenia potrafią zamknąć rany, które wydawały się nie do zagojenia. Pochwała, wypowiedziana szczerze i w odpowiednim momencie, buduje pewność siebie i pozwala uwierzyć we własną wartość.
Jednocześnie słowo może stać się narzędziem krzywdy. Wypowiedziane w gniewie, lekceważeniu czy złośliwości rani głębiej niż fizyczny cios. Obelga, oskarżenie czy plotka potrafią zniszczyć relacje, rozbić rodziny i poróżnić przyjaciół. Jednym zdaniem można niesłusznie oskarżyć człowieka, odebrać mu dobre imię, podważyć zaufanie, na które pracował latami. Słowa wypowiedziane bez odpowiedzialności wprowadzają zamęt, niepokój i niepewność, a ich echo często brzmi w sercu drugiego człowieka jeszcze długo po tym, gdy zostały już zapomniane przez tego, kto je wypowiedział.
Słowa nie tylko mówimy i słyszymy, ale również czytamy i zapisujemy. One kształtują nasze myślenie, wpływają na nasze wybory i postawy. To, jakimi słowami się karmimy, ma ogromne znaczenie dla tego, kim się stajemy. Od tego, kogo słuchamy i co czytamy, zależy nasz sposób patrzenia na świat, na innych ludzi i na samych siebie. Dobra, mądra lektura potrafi poszerzyć horyzonty, uwrażliwić sumienie i nauczyć empatii. Słowa ludzi szlachetnych i roztropnych prowadzą ku dobru, pomagają odnaleźć sens i równowagę.
Z drugiej strony, jeśli pozwalamy, by do naszych umysłów i serc docierały słowa pełne nienawiści, pogardy czy fałszu, stopniowo zaczynają one zatruwać nasze wnętrze. Człowiek, często słuchający złych, cynicznych głosów, sam może stać się twardy, nieufny i obojętny na krzywdę innych. Dlatego tak wielka jest odpowiedzialność nie tylko za to, co mówimy, ale również za to, czego słuchamy i na co się otwieramy.
Słowo ma moc tworzenia rzeczywistości. Może być ziarnem dobra, które z czasem wyda piękne owoce, albo iskrą, od której zapłonie pożar. Od nas zależy, jakiej mocy pozwolimy działać w naszym życiu. Każdy wybór słów jest wyborem drogi – drogi budowania lub niszczenia. Świadomość tej odpowiedzialności uczy uważności, pokory i szacunku wobec drugiego człowieka.
W świecie pełnym hałasu i pośpiechu warto na nowo odkryć wagę słowa. Zatrzymać się przed jego wypowiedzeniem, zastanowić się, czy niesie dobro, czy prawdę, czy jest potrzebne. Bo choć słowo znika w chwili, gdy zostaje wypowiedziane, jego moc potrafi pozostać w ludzkim sercu na całe życie.

Komentarze
Prześlij komentarz