sobota, 9 października 2021

ADAM MICKIEWICZ - LIS I KOZIOŁ - tekst

 


Już był w ogródku, już witał się z gąską,
Kiedy skok robiąc, wpadł w beczkę wkopaną,
Gdzie wodę zbierano;
Ani pomyśleć o wyskoczeniu,
Chociaż wody nie było i nawet nie grząsko,
Studnia na półczwarta łokcia.
Za wysokie progi
Na lisie nogi;
Zrąb tak gładki, że nigdzie nie wścibić paznokcia.
Postaw się teraz w lisa tego położeniu!
Inny zwierz pewno załamałby łapy

I bił się w chrapy,
Wołając gromu ażeby go dobił.
Nasz lis takich głupstw nie robił,
Wie, że rozpaczać, jest to zło przydawać do zła.
Zawsze maca w koło zębem.
A patrzy w górę. Jakoż wkrótce ujrzał kozła,
Stojącego tuż nad zrębem
I patrzącego z ciekawością w studnię.
Lis więc spuścił pysk na dno, udając, że pije,
Cmoka mocno, głośno chłepce
I tak sam do siebie szepce:
„Oto mi woda! Takiej nie piłem, jak żyję!
Smak lodu, a czysta cudnie!
Chce mi się całemu spłukać,
Ale mi ją szkoda zbrukać,
Szkoda!
Bo co też to za woda!“
Kozioł, który tam właśnie przyszedł wody szukać:
„Ej! — krzyknął z góry — ej ty ryży kudła!
Wara od źródła!”

I hop w dół. Lis mu na kark, a z karku na rogi,
A z rogów na drąg — i w nogi.

wtorek, 5 października 2021

MATKA ŁASKI BOŻEJ

 



 

W mowie potocznej, także w słownikach, słowo „łaska” utożsamiane jest z przychylnością i wspaniałomyślnością. Ktoś komuś udziela wsparcia lub pomaga w pokonaniu trudności, która dla tego drugiego jest niemożliwa do przejścia o własnych siłach.  Przy czym trzeba podkreślić, że w udzieleniu łaski zawsze istnieje duża zależność osoby obdarowanej od obdarowującej.

Pojęcie łaski często kojarzone bywa z władcą darującym karę winowajcy, panem wspierającym pomocą swoich podanych, albo osobą na wysokim stanowisku, która wyświadcza komuś przysługę znacznie większą niż nakazują jej urzędowe obowiązki. Łaska musi być bezinteresowna. Udzielanie komuś wsparcia za pieniądze nie jest już łaską, ale wzajemnie robionym interesem. Dlatego łaska jest zawsze darem. Można o nią prosić, ale nigdy nie da się kupić ani wymusić.

Według nauczania Kościoła źródłem i dawcą wszelkich łask jest Bóg. On dał nam życie, On dał nam wszystko, co jest do życia konieczne - zdrowie i siły do pracy,  wodę, powietrze, rośliny i zwierzęta. Największą jednak łaską, jakiej może nam udzielić, jest zaproszenie do życia wiecznego w Królestwie Niebieskim. I inne dary Boże są tej jednej najważniejszej podporządkowane. Poprzez chrzest człowiek zdobywa konieczną do zbawienia łaskę uświęcającą. Gdy z powodu grzechów ją tracimy możemy odzyskać za każdym razem po szczerej spowiedzi. W Sakramencie Pokuty Bóg daje też łaskę wytrwania w dobrym. Jest ona umacniana dodatkowo w Komunii Świętej. Po grzechu pierwszych ludzi Bóg Ojciec posłał swego Syna na świat, aby nas odkupił od śmierci, wyzwolił z mocy szatana i uzdolnił do osiągnięcia szczęścia wiecznego. Życie Jezusa Chrystusa na ziemi było jednym wielkim znakiem ogromnej łaski Boga względem człowieka. On głosząc Ewangelię uczył modlitwy, wzywał do nawrócenia, wskazywał drogę do Królestwa Niebieskiego. Przez mękę śmierć i zmartwychwstanie pojednał nas z Ojcem.

Na pierwszym miejscu człowiek powinien troszczyć się o swoje zbawienie, prosić o łaski ku temu potrzebne. Bóg pozwala nam jednak też, a nawet zachęca by modlić się także o to co jest nam konieczne w życiu na ziemi. Najlepszym przykładem jest zdanie z modlitwy „Ojcze nasz”: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” (Mt 6, 11). Jezus także okazywał łaskę - pomoc ludziom w sprawach typowo doczesnych – uzdrawiał chorych (Mt 4, 24), wskrzeszał umarłych (Łk 7, 14 - 15), rozmnożył chleb (Mt 14, 19 – 20), a nawet z wody uczynił wino na wesele (J 2, 9).

Kiedy przygotowując się do napisania tego tekstu czytałam jak inni autorzy interpretują wezwanie z Litanii Loretańskiej „Matka łaski Bożej” z prawdziwym zdumieniem zauważyłam, że jest to wyjaśnione na wiele sposobów, a choć są one czasami zupełnie różne, to wszystkie zgodne z prawdą i nauczaniem Kościoła.

I tak niektórzy teolodzy łączą to z macierzyństwem Maryi wobec Chrystusa. Posłanie na ziemię Jezusa było największą łaską jaką Bóg mógł okazać człowiekowi. Wszystkie inne otrzymujemy od Ojca tylko za pośrednictwem Syna. A ponieważ przyjście na świat Syna Bożego, byłoby niemożliwe bez pośrednictwa Maryi  w tym znaczeniu jest Ona Matką łaski Bożej.

W innych interpretacjach udało mi się zauważyć jak wielu autorów podkreśla niezwykłą skuteczność Maryi w wypraszaniu Bożej pomocy w różnych trudach życia. Liczne sanktuaria Maryjne rozsiane po świecie, a w nich niezliczona ilość wotyw dziękczynnych, świadectw uzdrowień, wyjścia z wielu kłopotów jest znakiem, że Maryja pośredniczy w zanoszeniu naszych próśb do Boga. Dlatego wiele Jej wizerunków nosi wprost tytuł „Obraz Matki Bożej Łaskawej” jak na przykład te słynne w Kielcach czy Warszawie.

Są też i świadectwa (także na łamach naszego czasopisma), które dowodzą, że wiele osób doznaje łaski Bożej prawdziwego nawrócenia, uzdrowienia duchowego dzięki odmawianiu Różańca lub innych modlitw za pośrednictwem Maryi.

Niezależnie od tego, którą z interpretacji przyjmiemy, a wszystkie one (moim zdaniem) są dobre i się nawzajem nie wykluczają ale uzupełniają, warto i trzeba pamiętać, że Maryja Matka Boga jako stworzenie sama z siebie niczego nam dać nie może. Ona wszelkie łaski wyprasza dla nas u swego Syna Jezusa Chrystusa. Dlatego w modlitwach Maryjnych tak naprawdę modlimy się nie do Maryi, ale z Maryją i przez Maryję do Boga. Zarówno w Litanii Loretańskiej, jak też w „Pozdrowieniu Anielskim” wypowiadamy słowa „módl się za nami”.

Ona jako Matka ma szczególny przywilej wypraszania dla nas wszelkich łask i owoców odkupienia, a skuteczność jej próśb potwierdzona jest w Ewangelii w słynnej scenie o cudzie w Kanie Galilejskiej. Jezus spełnił prośbę Matki mimo, że „nie nadeszła jeszcze Jego godzina” (J 2, 4). To dlatego modlitwa za pośrednictwem Maryi jest często tak skuteczna nawet, gdy w pierwszej myśli wydaje nam się, że Pan Bóg ma wobec nas inne plany.

 

Matko łaski Bożej wypraszaj dla nas wszystko co dobre, co nam potrzebne teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

środa, 8 września 2021

CO TO JEST EWANGELIA PRACY?

 


Wielu ludziom słowo praca kojarzy się przede wszystkim zarabianiem pieniędzy koniecznych do codziennego życia. Człowiek, który bezskutecznie szuka zatrudnienia z dnia na dzień popada w coraz gorsze kłopoty finansowe. Ale praca to także służba innym ludziom w niemal wszystkich dziedzinach naszego życia. Praca pozwala nam się rozwijać, sprawia, że czujemy się pożyteczni, potrzebni, uczy poczucia obowiązku, zdolności do poświęcenia.

Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1, 26). Przez to, że potrafimy tworzyć coraz to nowe wynalazki, dzieła sztuki, przedmioty codziennego użytku, komponować krajobrazy wykorzystując do tego nasz rozum i wolę kontynuujemy dzieło Bożego stworzenia.

Wspomniana wyżej „Ewangelia pracy” nie jest jakimś konkretnym dokumentem lub tekstem do przeczytania. Jest to raczej zbiór tego wszystkiego, co Kościół i Pismo Święte mówią jak powinniśmy pracować i jak traktować ludzi pracy, aby podobało się to Panu Bogu.

Już w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju możemy przeczytać, że Bóg im (ludziom) błogosławił, mówiąc do nich: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1, 28). Ale niedługo potem, po grzechu pierworodnym rzekł: „przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie” (Rdz 3, 17 – 19). I rzeczywiście często jest tak, że praca kojarzy się z trudem i potem. Bywa bardzo męcząca, zdawać się może ponad siły, a nieraz także i niebezpieczna. Mimo wszystko trzeba ją wykonywać, bo jak poucza święty Paweł Apostoł „Kto nie chce pracować niech też nie je.” (2 Tes 3, 10)

Kościół zawsze staje w obronie ludzkiej godności i sprawiedliwości. Także w miejscu pracy. Do najbardziej znanych tekstów mówiących na ten temat należą encykliki „Rerum novarum” Leona XIII (1891 rok) a także „ Laborem exercens” Jana Pawła II. (1981 rok). Stanowią one ważną część tak zwanej nauki społecznej Kościoła. Obydwaj święci papieże zauważają, że nierzadko niestety człowiek w swojej pracy traktowany jest nie jak osoba, której należy się szacunek, ale jak przedmiot służący do pomnażania przychodów swoim pracodawcom.

 

Podczas wykonywania pracy ogromnie ważna jest wzajemna odpowiedzialność. Zarówno właściciela zakładu (na przykład kwestie bezpieczeństwa) ale też pracownika – za powierzone zadanie, materiały i sprzęt. Prawidłowo wykonane czynności powinny być nagrodzone godziwą zapłatą. Warto pamiętać też o właściwych relacjach międzyludzkich, aby była widoczna współpraca i pomoc, a nie tylko rywalizacja. Wszystko to musi być oparte o Dekalog i Przykazanie Miłości.

Pisząc o „Ewangelii pracy” przychodzi też na myśl znana benedyktyńska zasada „Módl się i pracuj”. Musimy pamiętać, że nasze siły, zdrowie, mądrość i pomysłowość są Bożymi darami, o które trzeba prosić i za nie dziękować w modlitwie.

Prawem, ale i obowiązkiem każdego pracującego człowieka jest odpoczynek, dzięki któremu można zregenerować siły, zadbać o zdrowie i cieszyć się życiem. Na szczególne wyróżnienie zasługuje odpoczynek niedzielny. Ale o niedzieli napiszemy już następnym razem…


Renata Gontarz

niedziela, 5 września 2021

ILE ANIOŁ MA SKRZYDEŁ ? - Opowiadanie dla dzieci

 


 

Wczoraj pokłóciłam się z Julką. I to na lekcji religii. A było to tak:

Pani kazała nam narysować w zeszycie anioły. No to rysowaliśmy. A ona zamiast zajmować się swoją pracą ciągle kukała do mojego zeszytu. W końcu wybuchła śmiechem tak głośnym, że chyba pół klasy podskoczyło na krzesłach  i krzyknęła na cały głos:

- Proszę pani, a Weronika rysuje źle.

         Pani podeszła do nas wzięła mój zeszyt do ręki. Przyznaję, że spojrzała trochę dziwnie i zapytała:

- Weroniko dlaczego twój anioł ma cztery skrzydła?

         No i wtedy ta Julka triumfowała, bo powiedziała, że wszyscy wiedzą, że anioły mają nie po cztery ale po dwa skrzydła. Na to inni w klasie też zaczęli się odzywać i przyznawać jej rację. Wtedy nasza pani katechetka powiedziała coś co bardzo nas wszystkich zdziwiło.

- A ja wam powiem, że tak naprawdę anioły nie mają ani dwóch, ani czterech, ani w ogóle żadnych skrzydeł.

Wszyscy niemal otworzyli buzie z zaciekawienia, Antek ten z ostatniej ławki krzyknął, że to nie może być prawda, bo on ma nad łóżkiem taki obrazek z aniołem i na tym obrazku anioł ma skrzydła. I właśnie dwa. Niektórzy zaczęli Antkowi przytakiwać. Pani cierpliwie czekała aż wszyscy się wyciszą i zaczęła nam tłumaczyć:

- Anioły są duchami. Jako duchy anioły nie mają ani nóg, ani rąk ani głowy ani skrzydeł. Tak samo jak prawdziwy diabeł nie ma rogów i ogona, a Pan Bóg nie ma długiej siwej brody.

Ciągle jeszcze tego nie rozumieliśmy, więc pani mówiła dalej:

 

- Kiedy jakiś malarz, albo rzeźbiarz chcą przedstawić anioła i chcą, żeby każdy kto na to dzieło spojrzy wiedział, że to jest anioł wtedy właśnie malują lub rzeźbią im skrzydła. Anioły mają skrzydła tylko na obrazach, rzeźbach i w naszej wyobraźni. Prawdziwe anioły są niewidzialne, nie mają ciała, ani żadnych jego części.

         Wtedy Paweł, ten który jest ministrantem zapytał dlaczego niektórzy widzieli aniołów i Maryja i pasterze w Betlejem i kobiety przy grobie Pana Jezusa. Na to pani tłumaczyła dalej:

- Aniołowie to Boży posłańcy, którzy czasami mają ludziom do przekazania jakąś ważną wiadomość. Przybierają oni wtedy ludzką postać, ale tylko na tę chwilę, kiedy jest to potrzebne. Na przykład kobiety przy grobie Pana Jezusa widziały mężów w lśniących szatach. Żaden ewangelista nie pisze nic o skrzydłach.

 

         Kiedy wracałam do domu ciągle jeszcze nie do końca to wszystko rozumiałam. Pomodliłam się do mojego Anioła Stróża mniej więcej tak:

         - Kochany mój Aniele Stróżu nie wiem dokładnie jak to jest z tym twoim wyglądem i Twoimi skrzydłami. Wiem jednak, że bardzo cię kocham i potrzebuję i dziękuję Ci, że troszczysz się o mnie aby nic złego mi się nie stało.

 

         Gdy skończyłam to mówić koło mojej nogi upadło jakieś piórko. Zapewne zgubił je jakiś ptak, a może…

sobota, 3 lipca 2021

STANISŁAW JACHOWICZ - CHORY KOTEK (tekst)

 


Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
I przyszedł kot doktór: «Jak się masz koteczku!»
«Źle bardzo…» i łapkę wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan doktór poważnie chorego,
I dziwy mu śpiewa: «zanadto się jadło,
Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
Źle bardzo… gorączka! źle bardzo koteczku!
Oj długo ty, długo poleżysz w łóżeczku,
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!
«A myszki nie można? zapyta koteczek,
Lub z ptaszka małego choć parę udeczek?»
«Broń Boże! pijawki i dieta ścisła!
Od tego pomyślność w leczeniu zawisła.»
I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
Nietknięte, z daleka pachniały mu myszki.
Patrzcie, jak złe łakomstwo! kotek przebrał miarę;
Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę:
Tak się i z wami, dziateczki, stać może;
Od łakomstwa strzeż was Boże!

środa, 23 czerwca 2021

JAN KOCHANOWSKI - PIEŚŃ (CZEGO CHCESZ OD NAS PANIE)

 


Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie,
I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.
 
Złota też, wiem, nie pragniesz, bo to wszytko Twoje,
Cokolwiek na tym świecie człowiek mieni swoje.
Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy,
Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy.
 
Tyś Pan wszytkiego świata, Tyś niebo zbudował
I złotemi gwiazdami ślicznieś uhaftował.
 Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi
I przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi.
 
Za Twoim rozkazaniem w brzegach morze stoi,
A zamierzonych granic przeskoczyć się boi.
Rzeki wód nieprzebranych wielką hojność mają,
Biały dzień a noc ciemna swoje czasy znają.
 
Tobie k woli rozliczne kwiatki Wiosna rodzi,
Tobie k woli w kłosianym wieńcu Lato chodzi.
Wino Jesień i jabłka rozmaite dawa,
Potym do gotowego gnuśna Zima wstawa.
 
Z Twej łaski nocna rosa na mdłe zioła padnie,
A zagorzałezboża deszcz ożywia snadnie.
Z Twoich rąk wszelkie źwierzę patrza swej żywności,
A Ty każdego żywisz z Twej szczodrobliwości.
 
Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie!
Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie.
 
Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi;
Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi!

niedziela, 6 czerwca 2021

LEOPOLD STAFF - "WOLNOŚĆ"

 


Ciasno mi, Panie, na kolumnie

Pychy samotnej, gdzie choć stoję,

Trwam sztywny, jakbym leżał w trumnie,

I są spętane ruchy moje.

 

Wolności pragnę ponad wszystko!

Daj mi szerokie pole kołem,

Bym mógł przed Tobą klękać nisko

I jeszcze niżej hołd bić czołem.

ADAM MICKIEWICZ - LIS I KOZIOŁ - tekst

  Już był w ogródku, już witał się z gąską, Kiedy skok robiąc, wpadł w beczkę...