niedziela, 6 czerwca 2021

LEOPOLD STAFF - "WOLNOŚĆ"

 


Ciasno mi, Panie, na kolumnie

Pychy samotnej, gdzie choć stoję,

Trwam sztywny, jakbym leżał w trumnie,

I są spętane ruchy moje.

 

Wolności pragnę ponad wszystko!

Daj mi szerokie pole kołem,

Bym mógł przed Tobą klękać nisko

I jeszcze niżej hołd bić czołem.

niedziela, 23 maja 2021

MATKA BOŻA KRÓLOWA ANIOŁÓW

 



„Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie”. (Mt 18, 5)

W Piśmie Świętym często pojawiają się Aniołowie. Można nawet napisać, że występują w większości wydarzeń najbardziej kluczowych w historii zbawienia. I tak na przykład już po grzechu pierwszych rodziców cherubini strzegą drogi do drzewa życia w raju (Rdz 3, 24). Anioł ratuje życie Izaaka, gdy Bóg wystawił na próbę wiarę Abrahama (Rdz 22, 11). W słynnej scenie z krzewem ognistym Mojżeszowi ukazuje się Anioł Pański (Wj 3, 1). W Nowym Testamencie począwszy od zwiastowania, przez narodzenie Jezusa, kuszenie na pustyni, modlitwę w Ogrodzie Oliwnym, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie – we wszystkich tych scenach pojawiają się Aniołowie.

W słownikach wyraz „anioł” (z greckiego) znaczy dosłownie jako „posłaniec”. Anioły według naszej wiary są bytami duchowymi stworzonymi przez Boga. Nie mają ciała więc są niewidzialne, chociaż potrafią przybierać widzialną postać, na przykład w scenie zmartwychwstania (J 20, 12).  W malarstwie i w rzeźbach ukazywane są jako postaci ze skrzydłami, chociaż w rzeczywistości żaden anioł nie ma skrzydeł (podobnie jak diabeł nie ma rogów i ogona). Czytając Biblię można zauważyć, że Aniołowie przeznaczeni są do różnych funkcji. Dlatego też teolodzy dzielą je na kilka lub kilkanaście chórów (grup), wśród nich między innymi wymienieni z nazwy cherubini i serafini. Najważniejszymi zadaniami niebiańskich duchów są wysławianie chwały Boga, opieka nad powierzonymi im osobami, zanoszenie do nieba naszych modlitw, oznajmianie ludziom woli Bożej, pomaganie w podejmowaniu ważnych życiowych decyzji. 

Nie znana jest nikomu dokładna liczba aniołów. Wierzymy, że każdemu z nas Bóg przydzielił Anioła Stróża – nieodłącznego towarzysza czuwającego nad człowiekiem, przychodzącego z pomocą każdemu, kto go szczerze o to prosi. Dlatego tak ważne jest częste odmawianie modlitwy „Aniele Boży Stróżu mój”).

Anioły mają wolną wolę. Mogą wybierać posłuszeństwo Bogu, albo nieposłuszeństwo. Szatan też jest aniołem. Aniołem, który wybrał zło, za co został wygnany z raju. W przeciwieństwie do ludzi złe (upadłe) anioły nigdy się nie nawracają, dlatego też ich potępienie jest wieczne.

Cytowany przez Katechizm Kościoła Katolickiego święty Tomasz z Akwinu pisze, że: „Aniołowie są stworzeniami duchowymi, które nieustannie wielbią Boga i służą Jego zbawczym zamysłom wobec innych stworzeń” (KKK 350), a według świętego Augustyna: Anioł» oznacza funkcję, nie naturę. Pytasz, jak nazywa się ta natura? – Duch. pytasz o funkcję? – Anioł. Przez to, czym jest, jest duchem, a przez to, co wypełnia, jest aniołem” (Cytat także za KKK 329).

Najsłynniejszymi Aniołami, a dokładniej Archaniołami znanymi z imienia są: Michał – pierwszy i najpotężniejszy, w ikonografii przedstawiany jako rycerz w zbroi walczący ze smokiem (szatanem), Gabriel, pojawiający się w scenie zwiastowania Maryi, choć może już nie każdy pamięta, że zapowiedział też Zachariaszowi narodziny Jana Chrzciciela. Znany ze Starego Testamentu Archanioł Rafał towarzyszy Tobiaszowi w drodze do Niniwy broniąc w niebezpieczeństwach. Jest on uosobieniem Opatrzności Bożej.

Dział teologii mówiący nam o aniołach nazywa się angeologia.

Maryja jako najdoskonalsze Boże stworzenie stoi ponad wszystkimi innymi bytami, także duchowymi, mimo, że żaden inny człowiek, nawet święty nie może aniołów swoją doskonałością przewyższyć. Wywyższenie Matki Bożej nad Anioły jest darem łaski Bożej, nierozerwalnie związanym z przywilejem Jej niepokalanego poczęcia, dzięki któremu jest Ona najbardziej podobna do Swego Syna Jezusa Chrystusa, a poprzez Boże Macierzyństwo jest też najdoskonalej z Nim złączona. Maryja potrafiła w pełni wykorzystać dar łaski współpracując z Bogiem poprzez pokorę, posłuszeństwo i wierność, czym zasłużyła sobie na wniebowzięcie z duszą i ciałem oraz na tytuł Królowej nieba (a więc właśnie także Aniołów i świętych). Ma udział w królowaniu Chrystusa, który jest Panem wszystkiego stworzenia.

Matka Boża jako królowa Aniołów pomaga nam wszystkim także poprzez posyłanie ich do naszego życia. Razem z nimi pomaga nam podejmować najlepsze decyzje, chociażby poprzez pobożne odmawianie Różańca czy też modlitwę „Pod Twoją obronę”. Jakże wiele jest świadectw ludzi, którzy właśnie dzięki modlitwie za wstawiennictwem Maryi uniknęli wielkich błędów i tragedii.

Matko Boża Królowo Aniołów wstawiaj się za nami często posyłając nam na pomoc i opiekę naszych Aniołów Stróżów. Abyśmy razem z nimi i Tobą mogli kiedyś w niebie na wieki chwalić dobrego Boga.

Renata Gontarz


niedziela, 2 maja 2021

PIEŚŃ O NAJŚWIĘTSZEJ PANNIE CZĘSTOCHOWSKIEJ

 



Witaj Jutrzenko rano powstająca,
Śliczna jak miesiąc, jak słońce świecąca!
Ty świecisz w miłej światu Częstochowie,
Gdzie czołem biją świata monarchowie.

Tobie z dwunastu gwiazd koronę dano,
Panią Cię świata wszystkiego podano;
Na Jasnej Górze jaśniejsza nad słońce –
Tu lud upada do nóg swej Patronce.

Pocieszycielko ludzi utrapionych!
Do Ciebie, Panno, w nędzach niezliczonych
Lud się ucieka i prosi serdecznie,
By za przyczyną Twoją żył bezpiecznie.

Pamiętaj, Panno, na polską Koronę,
Którąś raz wzięła pod swoją obronę:
Wszakżeś jest polską Maryja Królową,
Której Bóg oddał za tron Częstochową.

Tam Twoje serce, kędy skarb przebywa,
Gdzie królewski stół Twój obraz nakrywa:
Niech odrobiny z niego nam spadają,
Twoi synowie niech głodu nie znają.

Otwórz Twój skarbiec, niech mamy te dary,
Któreś Ty synom dawała bez miary:
Niech dziatki Twoje doznają Twej mocy,
Strzeż nas, o Panno, jak we dnie tak w nocy.

Franciszek Karpiński 

środa, 28 kwietnia 2021

MATKA DOBREJ RADY

 


„Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie”

 

Dobre rady – wszędzie ich pełno. W Internecie, w gazetach, w telewizji. Jak wychowywać dzieci, jak być pięknym i młodym, jak dbać o zdrowie i finanse, jak nie wpaść w kłopoty z prawem itd., itp. Niektóre rzeczywiście ciekawe i warte zapamiętania. Zdecydowana większość to jawna lub zakamuflowana reklama, byśmy zaczęli kupować rzeczy, które do tej pory wcale nie były nam potrzebne. Jeszcze gorzej, gdy przez różne „dobre rady” ktoś próbuje manipulować naszym sumieniem, naszym systemem wartości, wkładać w nasze umysły idee obce chrześcijaństwu i wierze katolickiej.

Obserwując ludzi z mojego otoczenia, dochodzę do smutnego wniosku, że w gąszczu tych wszystkich cudownych recept na życie (nierzadko całkowicie nawzajem ze sobą sprzecznych) coraz więcej ludzi nie ma pojęcia jak żyć, zwłaszcza kiedy przyjdzie się zmierzyć z jakimś naprawdę trudnym problemem, cierpieniem, tragedią, z którą ktoś w żaden sposób nie umie sobie poradzić. Wówczas dopiero okazuje się, że te wszystkie telewizyjne „dobre rady” są niewiele warte. Ludzie, którzy na wiele sposobów próbowali układać nam nasze życie jeden po drugim się odsuwają. Szczęśliwy, kto w takiej sytuacji ma jeszcze żyjących na ziemi rodziców lub szczerych przyjaciół, ale i oni często nie potrafią pomóc, bo nie mają albo wiedzy albo możliwości.

Jakże często, dopiero w takiej sytuacji ludzie przypominają sobie o Bogu i modlitwie. Ktoś wygrzebie z szuflady dawno zapomniany różaniec, albo na nowo wydrepcze drogę do kościoła. A nawet jeśli modlił się i chodził regularnie na Mszę to dopiero teraz ma poczucie, że modli się „naprawdę”. Ale niestety, nieraz następuje zdziwienie, że niebo nie pomaga, że Bóg nas nie słucha, że mimo tych wszystkich gorących modłów nie jest wcale lepiej, ale gorzej.

Jak ulał do tematu i treści dzisiejszego rozważania pasuje słynne zdanie Matki Bożej wypowiedziane na weselu w Kanie Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko cokolwiek wam (Jezus) powie” (J 2, 5). Zdarza się bowiem, że ludzie w czasie modlitwy traktują Pana Boga trochę podobnie jak automat z napojami. Wrzucamy takie czy siakie pacierze, oczekując, że w zamian otrzymamy to co chcemy. I wielkie jest rozczarowanie u każdego, kto zauważy, że „to nie działa”. Ludzie chcą traktować Boga jak kogoś do wykonywania naszych próśb, zapominając, że to nie On jest naszym sługą, ale odwrotnie.  

Tymczasem często się zdarza, że jakieś cierpienie, tragedia jest skutkiem braku roztropności, zaniedbania, a nieraz wprost ciężkiego grzechu. I może być, że Pan Bóg dopuścił to na człowieka by ten się w jakiejś ważnej sprawie opamiętał, zmienił swój sposób zachowania. Jeśli chcemy, by nam się cokolwiek w życiu poprawiło musimy najpierw zrobić rachunek sumienia, co my możemy w naszej konkretnej sytuacji poprawić, a dopiero potem z Bożą pomocą starać się z tych kłopotów wyjść.

Może też być, że nie jesteśmy niczemu winni. Że padliśmy ofiarą czyjejś podłości lub nieszczęśliwego wypadku. Ale wtedy też ogromnie ważne jest by pamiętać o słowach Maryi „uczyńcie wszystko, cokolwiek Wam powie”. Trudne doświadczenie może bowiem być próbą wiary. Dopiero w cierpieniu można ocenić prawdziwą wartość czyjegoś człowieczeństwa. Jak Abraham nie zawahał się poświęcić Bogu swego syna Izaaka. Ale dostał go z powrotem dopiero wtedy, gdy okazał całkowite posłuszeństwo (Rdz 22, 1-18). A więc nie można kraść lub oszukiwać innych, aby wyjść z kłopotów finansowych, nie można zdradzać małżonka dlatego, że on (lub ona) pierwszy dopuścił się niewierności. Jeśli chcemy poradzić sobie z jakimś cierpieniem można to robić tylko i wyłącznie w godziwy sposób, nie popełniając grzechów. Tylko wtedy możemy w naszych kłopotach liczyć na Bożą pomoc i błogosławieństwo.

Ale bywają jeszcze inne trudne sytuacje. Kiedy się czyta życiorysy wielkich świętych, także innych znanych ludzi – wynalazców, odkrywców, twórców różnych charytatywnych organizacji można zauważyć, że często najpiękniejsze i najcenniejsze dzieła powstają wtedy, kiedy ktoś doświadczył w życiu jakiegoś nieszczęścia. Tragedie, które kogoś spotkały nie raz były początkiem zupełnie nowej życiowej drogi, jeszcze piękniejszej i bardziej pożytecznej. Może być, że przez jakieś trudne doświadczenia Pan Bóg chce nam pomóc odkryć nasze prawdziwe powołanie, zmienić coś w sposobie myślenia, ukierunkować na prawdy, których do tej pory w ogóle nie zauważaliśmy. Zawsze jest tak, że jeśli Bóg zamyka komuś w życiu jakąś drogę to w tym samym czasie otwiera inną. Może trudniejszą, ale jeszcze ciekawszą. Ważne jest aby wtedy też  przypomnieć sobie Maryję Matkę Bożą, która jako Służebnica Pańska przyjęła w czasie zwiastowania Jego wolę, chociaż zapewne miała zupełnie inne plany, ale też jak Maryja rozważać w sercu wszystko, co nam się w życiu przytrafia, próbując odczytać, co Bóg przez takie czy inne doświadczenia chciałby nam powiedzieć.

Matko dobrej rady prosimy pomóż nam w trudnych sytuacjach nie stracić wiary w Boga, ale ufając Jego opatrzności czynić wszystko, cokolwiek nam powie.

 


piątek, 23 kwietnia 2021

MODLITWA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU

 


O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego Pokoju
Abyśmy siali miłość, tam gdzie panuje nienawiść
Wybaczenie, tam gdzie panuje krzywda
Jedność, tam gdzie panuje zwątpienie
Nadzieję, tam gdzie panuje rozpacz
Światło, tam gdzie panuje mrok
Radość, tam gdzie panuje smutek.
Spraw abyśmy mogli
Nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać
Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć
Nie tyle szukać miłości co kochać
Albowiem dając, otrzymujemy
Wybaczając, zyskujemy przebaczenie
A umierając, rodzimy się do wiecznego życia.

Św. Franciszek z Asyżu

sobota, 17 kwietnia 2021

WINCENTY POL - PIEŚŃ O ZIEMI NASZEJ - fragment

 


A czy znasz ty, bracie młody,

Te pokrewne twoje rody?

Tych Górali i Litwinów,

I Żmudź świętą, i Rusinów?

 

A czy znasz ty, bracie młody,

Twoje ziemie, twoje wody?

Z czego słyną, kędy giną,

W jakim kraju i dunaju?

 

A czy znasz ty, bracie młody,

Twojej ziemi bujne płody?

Twe kurhany i mogiły,

I twe dzieje, co się śćmiły?

 

A czy wiesz ty, co w nich leży?

O, nie zawsze, o, nie wszędzie,

Młody orle, tak ci będzie,

Jako dzisiaj przy macierzy!

 

Trzeba będzie ważyć, służyć,

Milczeć, cierpieć i wojować!

I niejedno miłe zburzyć,

A inaczej odbudować...

 

Kto tam zgadnie, gdzie osiędziesz,

Jaką wodą w świat popłyniesz,

W której stronie walczyć będziesz

I od czyjej broni zginiesz?...

 

Wyleć ptakiem z tego gniazda,

Miłać będzie taka jazda,

Spojrzyć z góry na twe ziemie

I rodzime twoje plemie...

 

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

ZŁOTE MYŚLI ŚW. JANA PAWŁA II O BIERZMOWANIU

 


 

 "Przyjście Ducha Świętego w sakramencie bierzmowania ze swymi darami i owocami łaski ma za zadanie formowanie dojrzałych i odpowiedzialnych chrześcijan, takich, jakimi stali się Apostołowie po wyjściu z Wieczernika. Dojrzałość bierzmowanych wyraża się w dynamicznym i świadomym apostołowaniu, to jest w dawaniu żywego świadectwa zmartwychwstałemu Panu i Jego Ewangelii. Na tym bowiem opiera się w ostatecznej analizie apostolstwo świeckich w Kościele. Dlatego też potrzebne jest rzetelne przygotowanie przez modlitwę, refleksję, pogłębienie wiary. Życia chrześcijańskiego nie improwizuje się. Wymaga ono prawdziwego pogłębienia świadomości" 

 

 

„Świadectwo apostołów musi być zakorzenione w świadectwie Ducha Świętego, Ducha Prawdy, bo tylko On przenika głębokości Boga samego (por. 1 Kor 2,10). Potwierdziło się to w dniu Pięćdziesiątnicy - i odtąd trwa w apostolskim posłannictwie Kościoła. Wszyscy ochrzczeni są wezwani do tego świadectwa, w szczególności poprzez bierzmowanie jako sakrament uzdalniający do świadectwa.” 

 

 "Aby bardziej «być» człowiekiem, być chrześcijaninem, aby odkrywać i rozwijać w sobie talenty otrzymane od Stwórcy i realizować właściwe każdemu powołanie do świętości”

 

 

"Odczytanie posłannictwa św. Stanisława w dziejach naszego chrześcijańskiego tysiąclecia, a także całe duchowe przygotowanie do tegorocznej uroczystości, nawiązywało właśnie do tego sakramentu bierzmowania, czyli umocnienia (..) Sakrament bierzmowania przyjmujemy jeden jedyny raz w życiu (podobnie jak chrzest) — a całe życie, które otwiera się w perspektywie tego sakramentu, nabiera charakteru wielkiej i zasadniczej próby. Jest to próba wiary i próba charakteru

 

 

„Weźmijcie Ducha Świętego” (J 20, 22). Tego Ducha: Ducha zbawienia, odkupienia, nawrócenia i świętości, Ducha prawdy, Ducha miłości i Ducha męstwa — odziedziczonego jako żywą moc po apostołach — przekazywały po tyle razy biskupie dłonie całym pokoleniom na ziemi polskiej. Tego Ducha pragnę wam dzisiaj przekazać, tak jak przekazywał Go swoim współczesnym biskup rodem ze Szczepanowa. Pragnę wam dziś przekazać tego Ducha, ogarniając sercem z najgłębszą pokorą to wielkie „bierzmowanie dziejów”, które przeżywacie.

 

Stajemy się w Duchu Świętym uczestnikami nowego życia, które Chrystus zaszczepił w każdym z nas już przez chrzest, a umacnia przez bierzmowanie.”

 

„Tajemnica Pięćdziesiątnicy jako dar Ducha Świętego ofiarowany każdemu urzeczywistnia się w szczególny sposób w bierzmowaniu, które jest sakramentem chrześcijańskiego wzrastania i duchowej dojrzałości. Każdy wierny dostępuje w nim pogłębienia łaski chrzcielnej i zostaje w pełni włączony we wspólnotę mesjańską i apostolską, a zarazem "utwierdzony" w owej zażyłości z Ojcem i z Chrystusem, która czyni zeń świadka i uczestnika dzieła zbawienia.”

 

 „Wspierani mocą Ducha Świętego, zachowujcie wierność Chrystusowi i odważnie głoście Jego Ewangelię.”

LEOPOLD STAFF - "WOLNOŚĆ"

  Ciasno mi, Panie, na kolumnie Pychy samotnej, gdzie choć stoję, Trwam sztywny, jakbym leżał w trumnie, I są spętane ruchy ...